Kajdany LyricsNa rękach kajdany
Głowa spuszczona w dół
W żelaznej klatce zasad –
Serce pęka na pół
Twarde jak beton i zimne jak lód
Kajdany codzienności
By zaspokoić głód!
Stłumione emocje nie pozwalają spać
Kieliszek goryczy każe ci się bać
Krzyż jest coraz cięższy i wżyna w plecy się
Twoja obojętność narasta z każdym dniem!
Kajdany! Kajdany!
Na twoich nadgarstkach
Krzyż odkupienia
Przed tobą wyrasta
A kiedy twoje ręce wreszcie powiedzą stop!
I koniec twojej drogi będzie już o krok
Dostaniesz jałmużnę, nagrodę wszystkich lat
Które spędziłeś w cieniu żelaznych krat!
Kajdany! Kajdany!
Na twoich nadgarstkach
Krzyż odkupienia
Przed tobą wyrasta!
[Tekst i adnotacje na Rock Genius Polska]